24 października 2017

16 października 2017

Chłopak z latawcem

Jest południe. Wkurzeni, że przez ostatnie kilka godzin nie udało nam się dojechać do Kharanagh, stoimy na przystanku autobusowym i nie wiemy co dalej robić. Byliśmy już na dużym dworcu autobusowym, potem na małym dworcu minibusów...