15 lutego 2017

Ziggurat w Czogha Zanbil

Będąc w południowo-zachodniej części Iranu (Khuzestan), sąsiadującej bezpośrednio z Irakiem warto zobaczyć kilka fascynujących kulturowo miejsc. Jednym z nich jest niesamowita budowla - Ziqqurrat w Czogha Zanbil (na liście UNESCO od 1979 roku).




Czymże jest Ziqqurrat w Czogha Zanbil? Aktualnie są to ruiny niegdyś pięciopoziomowej świątyni zbudowanej z suszonych na słońcu, glinianych cegieł. Budowla na podstawie kwadratu o długości każdego boku 105 metrów powstała w XIII wieku p.n.e. dla dwóch najważniejszych elamickich bogów: Inshushinaka i Napirisha. Z trzech stron otoczona była ścianami. Ziggurat to tak naprawdę kompleks świątynny. Podobno w obrębie tej największej świątyni, znajdowały się jeszcze trzy mniejsze.
Ziggurat przypominał górę. Nie pełnił on funkcji użytkowych - nie było w nim pomieszczeń. To budowla (wieża świątynna) dla i na cześć danego bóstwa.

Z pięciu poziomów Ziqqurratu zostały tylko trzy.

Napisy na cegłach


Informacje praktyczne:

Jak dostać się do Ziqqurratu w Czogha Zanbil?
Całość znajduje się na pustkowiu oddalonym o ok. 50 km od miejscowości Susa (Szusz). Wzięliśmy taksówkę. Po negocjacjach cena wyniosła 300 000 riali. W jedną stronę jechaliśmy ok. 1 h.

Bilet wstępu na teren Ziqqurratu kosztuje 200 000 riali od osoby.

Jak z Szusztar przyjechaliśmy do Szusz?

Dwiema taksówkami i autobusem: pierwszą do miejscowości Dezful (80 000 riali/os.), drugą do miejscowości Antimeszk (25 000 riali/os.) i ostatnie 35 km pokonaliśmy autobusem wraz z przemiłymi uczniami jadącymi do szkoły (bilet autobusowy 20 000 riali/ os.).

Przypominajka dla tych, którym waluta riali nic nie mówi – skreślcie 4 zera, a otrzymacie mniej-więcej kwotę w złotówkach ;)

Uwaga! Baza noclegowa w Szusz okazała się jeszcze bardziej skąpa od tej w Szusztar. Hotel podany w Lonely Planet nie istnieje. Spaliśmy w miejscu, gdzie właściciel nie miał ochoty się targować (wiedział, że nie pójdziemy nigdzie indziej). Ostatecznie spaliśmy za 700 000 riali (łazienka na korytarzu, brak klimy). Rano dostaliśmy nawet śniadanie, choć cena miała nie obejmować wyżywienia. Po raz kolejny serce Irańczyków okazuje się miękkie ;)

W kolejnym wpisie słów kilka o Susa Palace (kolejny zabytek wpisany na listę UNESCO).


1 komentarz: