08 stycznia 2017

Persepolis – podróż do przeszłości

Ruiny starożytnego miasta Persepolis ulokowane są ok. 70 km na północ od Shirazu. Jest kilka sposób na dojazd do Persepolis:

Opcja 1.
Można skorzystać z wycieczki zorganizowanej przez biuro podróży z Shirazu (ok.30-40 dolarów/osoby – w tym jest całodniowe zwiedzanie nie tylko Persepolis, ale także dwóch innych miejsc z ruinami i grobowcami władców: Pasargad i Naqsh-i Rustam) – wariant nie dla nas, wolimy sami „pokombinować”.

Opcja 2.
Wynajęcie kierowcy (taksówkarza): zawiezie Was, poczeka na miejscu kilka godzin i przywiezie z powrotem do Shiraz. Skasuje ok. 100 zł – nie tak źle, ale szukamy jeszcze innej opcji.

Opcja 3.
Taksówka łączona – to chyba najlepsza opcja jeśli macie pod ręką 4-osobową ekipę. Zrzucacie się na przejazd, bierzecie taksówkarza-kierowcę i możecie jechać. Tak udało nam się wrócić z Persepolis do Shiraz. W naszym przypadku każdy pasażer zapłacił po 10 000 riali.
Nie znaleźliśmy takiej ekipy chcąc dojechać do celu, więc z centrum miasta za jedyne 4 000 riali pojechaliśmy taksówką na północno-wschodni dworzec „Karandish Terminal” i tam potargowaliśmy się z taksówkarzem, który zgodził się nas zabrać w jedną stronę za 30 000 riali.

Opcja 4.
Istnieje jeszcze możliwość dojechania transportem publicznym (busem, autobusem) do miejscowości Marvdasht (mniej więcej połowa drogi między Shiraz, a Persepolis) i stamtąd wzięcie taxi lub złapanie stopa – opcja również ekonomiczna lecz nieco bardziej czasochłonna.

Brama Wszystkich Narodów.

Bilet wstępu do Persepolis kosztuje 200 000 riali od osoby. Na zwiedzanie wolnym tempem potrzeba ok. 2-3 godzin, kończymy przed zamknięciem obiektu – to dobry czas, bo popołudniowa temperatura jest znośna. Z nieba nie leje się żar, a mimo to cały czas jest gorąco. Bądźcie przygotowani, że ruiny znajdują się na otwartej przestrzeni, gdzie ciężko znaleźć schronienie przed słońcem.

Przed wejściem na ogrodzony teren Persepolis musimy zostawić plecak w schowku. Po drodze mijamy toalety, zaplecze gastronomiczne i oczywiście sklepy z (drogimi) pamiątkami. Kompleks ruin znajduje się na wzniesieniu, do którego prowadzą dość liczne schody.

Pierwszym obiektem jest „Brama Wszystkich Narodów” z płaskorzeźbami uskrzydlonych byków z ludzkimi głowami. Dalej zwiedzamy m.in.: majestatyczne gryfy – stworzenia z głowami i skrzydłami orłów i ciałem lwów; Pałac Apadana z pięknymi płaskorzeźbami; Plac Tachara; Hadish; pozostałości Pałacu Stu Kolumn.

Płaskorzeźby.
Warto też wspiąć się na wzgórza, gdzie znajdują się wykute w skale grobowce władców Artakserksesa II i III, a ze wzgórza rozpościera się piękny widok na ruiny starożytnego miasta. Polecamy!

Widok na Persepolis ze wzgórza.



Cenowe podsumowanie:
- taxi z centrum Shiraz na w dworzec „Karandish Terminal” – 4 zł,
- taxi z dworca do Persepolis – 30 zł,
- wjazd taxi na teren Persepolis – 3 zł – można by to ominąć – wysiadając z taksówki kilka metrów wcześniej,
- łączona taxi powrotna z Persepolis do Shiraz (4 pasażerów – po 10 zł od osoby),
- jeden bilet wstępu do Persepolis – 20 zł,

Jak widzicie, samodzielnie zorganizowana „wycieczka” do Persepolis kosztowała nas w sumie ok. 100 zł.

Faravahar - symbol religii zoroastrian - do tematu powrócimy przy okazji opisywania miejscowości Yazd.

Chcecie wiedzieć o czym napiszemy w kolejnym poście? :-) zabierzemy Was na wycieczkę do wodnych młynów w miejscowości Szusztar. Jest to niesamowity system wodny wciągnięty na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

6 komentarzy:

  1. Persepolis-niezwykle ważne miejsce w historii starożytnej :) Z pewnością chcielibyśmy je zobaczyć. Dziękujemy za pokazanie miasta i cenne praktyczne informacje. Przy okazji przypomniały nam się wspomnienia dotyczące zoroastrianizmu (pozwalamy tu sobie podac linka https://akacjowyblog.blogspot.com/2015/04/god-save-queen-parsyjskie-pulao-w.html ). Freddie Mercury wywodził się z rodziny wyznającej tę religię, pochodził z rodziny Parsów z Indii mieszkających na Zanzibarze. Byliśmy tam ale jeszcze nie udało nam się o tym napisać :) Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł z podanego linka "Britannia & Co." przeczytany - bardzo ciekawy :) fajnie, że mieliście możliwość spotkać i porozmawiać z właścicielem knajpy :)
      Z niecierpliwością czekamy na artykuł o Parsach z Indii na Zanzibarze :) pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Ciekawe miejsce. Fajnie ,ze podajcie ceny, można sobie mniej więcej przekalkulować, ile nas taka podróż wyniesie.Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że się podoba. Taki mamy pomysł, żeby podawać ceny i info praktyczne. Wiadomo, że za rok czy dwa, ceny mogą ulec zmianie, ale zawsze jest już jakiś punkt odniesienia. Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  3. Jednak samodzielnie zorganizowana wycieczka daje najwięcej satysfakcji ;) Super zdjęcia!
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń